NIEBEZPIECZNE mocowanie koszyka na bidon do roweru…

W tej krótkiej notce chciałbym opowiedzieć Wam o sytuacji, która przydarzyła mi się ostatnio jadąc rowerem po mieście. 

Dlaczego mocowanie koszyka na bidon do sztycy może być niebezpieczne?

Na to pytanie sam sobie odpowiedziałem ostatnio jadąc ulicami większego miasta. 

Jechałem jezdnią, na skrzyżowaniu ze światłami na zielonej strzałce skręciłem w prawo i zjeżdżałem delikatnie w dół jadąc dość szybko korzystając z tego, że nie byłem przez nikogo wyprzedany. Jadąc około 30 km/h zauważyłem przez sobą lekko zapadniętą studzienkę i jako, że w rowerze nie mam lusterka i nie widziałem obrazu zdarzeń za mną postanowiłem nie robić gwałtownych manewrów omijania tym bardziej, że jezdnia jest tam wąska i znajdowałem się bezpośrednio na pasie ruchu. Przejechałem przez zagłębienie w którym jest studzienka dość mocno uderzając całym rowerem. Nie przeszkodziłoby mi to w dalszej jeździe, ale usłyszałem znany mi już odgłos wypadającego bidonu z litrem wody. Był to duży bidon, którego znaczna część wystawała poza koszyk. Zatrzymałem się na najbliższym wjeździe i tylko obserwowałem jak bidon stacza się po ruchliwej jezdni. “Dziubek” bidonu już wpadł do środka. Pierwszy z kierowców po zauważeniu bidonu pod kołami gwałtownie zahamował. Ten moment dał mi do myślenia, że z takim mocowaniem trzeba unikać manewrów tego typu lub w ogóle takich mocowań. Kierowca tym hamowaniem spowodował niebezpieczeństwo na drodze, które po części spowodowałem i ja.

 

Bidon do wyrzucenia, sytuacja do zapamiętania i zastanowienia się. Po mieście w gęstym ruchu należy jeździć spokojnie! Bez względu na sprzęt na jakim się poruszamy.

Poprzednie wpisy:

-Recenzja suportu Neco

-Zawody MTB na Jurze w 2018 roku

-Kompletowanie części i przygotowanie do składania roweru | Projekt “Przełaj 18” #7

Media społecznościowe:

-Facebook

-Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *