Czy tani rower górski ma sens? – Arkus Proximo VX-220M

Czy tani rower górski ma sens? Tutaj znajdziecie odpowiedź na to pytanie. Odpowiedź będzie podparta moim przykładem, czyli rowerem Arkus Proximo VX 220M. Zapoznajcie się z jego specyfikacją i opisem.

Na wstępie

Rower kupiłem trzy sezony temu za bagatela 300 złotych na Allegro w stanie nowym, ale rok produkcji roweru to około 2009. Służy mi on jako częsty środek transportu lub do treningów i przejeżdżania tras tak jak robi to każdy, kto po prostu jeździ na rowerze. Ten przejechał ze mną około 1000 km. Naprawdę nie wiem, czy to dokładna liczba, bo z licznikiem jeżdżę dopiero od września br. Za mną sporo wymian części i serwisowania, a jednak udało mi się przejechać na nim zawody MTB… Zatem rozwiejmy wątpliwości!

Moje odczucia odnośnie Proximo VX-220M

Już p kilku miesiącach, a było to mniej niż pół roku w rowerze zaczęło się źle dziać. Do wymiany poszła przednia przerzutka, nie pamiętam jej mankamentu, ale oryginalne części w tym rowerze nie są najwytrwalsze. Kolejna część napędu również oryginalnie nie była fantastyczna. Chodzi o zesztywniały łańcuch. Bardzo szwankowała tylna piasta często przeskakując i ona została wymieniona. Tak minął pierwszy sezon pomimo tego, że nie przejechałem w nim ani jednej dłuższej trasy. Drugi sezon był obfitszy w trasy, najdłuższa to objazd Dąbrowskiej Pogorii w której obyło się bez przygód. Właściwie tak minął cały sezon rowerowy. Wymieniłem jedynie lewą korbę – słaba rzecz. W sezonie 2017 musiałem wymienić tylne koło ze względu na jego wykrzywienie… Postawiłem na w miarę budżetowe koło razem z piastą i wolnobiegiem z Decathlona. Niestety byłem zmuszony także do wymiany pociętej tylnej opony. Po niecałych trzech latach nie wytrzymały również pedały, które zostały przebite przez element na którym się trzymają. To świadczy o bardzo słabym plastiku jaki do nich zastosowano. Nie wspomnę o kilku dętkach, które chyba wszystkie wymieniałem w tylnym kole. Te wszystkie części, wymienione jak i oryginalne opisuję w specyfikacji poniżej.

Specyfikacja po sezonie 2017

  • Kolor: srebrno – niebieski
  • Rama: Arkus/Romet, stal, rozmiar S
  • Widelec: Arkus/Romet, sztywny, stal
  • Korba: lewa Shimano Alivio, prawa z zębatkami (3 rzędy) Arkus/Romet, obie na kwadrat
  • Pedała: klasyczne – wymieniane
  • Wkład suportu: starego typu bez osłon Arkus/Romet
  • Przerzutka tylna: prosta starszego typu Arkus/Romet
  • Manetki: obrotowe bezstopniowe
  • Łańcuch: sam nie wiem jakiej marki – wymieniony
  • Klocki hamulcowe: przód – Arkus/Romet, tył Decathlon uniwersalne
  • Wolnobieg: Shimano T220
  • Przerzutka przednia: Shimano SiS Index
  • Piasta: Decathlon – tył, oryginał Arkus/Romet – przód
  • Obręcze kół: 26′, Decathlon – tył, oryginał Arkus/Romet – przód
  • Opony: tył – Black Tiger Eco CST – 1.95×26, przód 1.95×26 oryginał
  • Siodło: czarne, “niesportowe”
  • Sztyca: 24mm, stal

Wnioski

Po powyższym opisie i specyfikacji (sporo zmienionej od momentu zakupu) sami możecie wyciągać wnioski czy na takim rowerze można jeździć, trenować, czyli inaczej uprawiać kolarstwo. Po włożeniu około 200 zł w ten rower jest on teoretycznie lepszy i więcej warty, ale nie jest to wyścigówka MTB. Dodatkowo zaznaczę, że udało mi się przejechać 30 km na zawodach i w tym roku zaliczyłem również sporą trasę (70 km). Zostawiam Was z dylematem czy warto i zachęcam do wysunięcia swoich wniosków z tego wpisu również w komentarzach.

 

3 Replies to “Czy tani rower górski ma sens? – Arkus Proximo VX-220M

  1. Cześć, to ja będę z pierwszym wpisem. Szacunek za wytrwałość, widać że masz zamiłowanie do prac mechanicznych. Większości rowerzystów się nie chce, albo mają dwie lewe ręce. Odnośnie zdjęć, to lepiej robić na zewnątrz w dzień, przy lepszym świetle. Nawet zrobione komórką wyjdą poprawnie. Efekt będzie znacznie lepszy.

    1. Cześć! To prawda, że satysfakcja jest spora jeśli coś się udaje serwisując samemu. Ale i tak został mi do wymienienia suport i może kilka innych elementów – czas pokaże. Kto wie może przejadę na nim kolejne zawody? Zapraszam do śledzenia bloga oraz zobaczenia innych wpisów związanych z tym rowerem. Odnośnie zdjęć to racja, powinny być w świelte dziennym – tyle, że ciężko na to światło się załapać w środku grudnia. Pozdrawiam.
      Facebook

      1. Możesz tez ewentualnie czymś mocnym poświecić. Idealna byłaby lampa błyskowa, ale jak nie masz, to może być inne źródło światła stałego, nawet jakaś mocna lampka biurowa, albo halogen budowlany. Jak będziesz robił zdjęcia detali i dasz ją blisko, to jej moc powinna wystarczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *